Narzędzie SEO dla Opery
Dawno, dawno temu pisałem o pluginie Opera PageRank, który był bardzo prostym javascriptem wyświetlającym wskaźnik PageRank przeglądanej strony. Dziś na blogu Adama Dziury znalazłem informację o wtyczce SEObar dla Opery.

Co tu wiele mówić – jest super!
Prezentuje nam:
- PageRank,
- ilość zaindeksowanych stron,
- link do strony,
- obecność w katalogach.
Dane udostępnia z serwisów Google, Yahoo!, MSN, Yandex i Rambler. Dodatkowo nasze seo-okienko posiada takie narzędzia jak:
- podkreślanie linków nofollow, noindex i wychodzących,
- whois,
- link do robots.txt,
- link do google cache,
- ilość linków na stronie,
- podgląd meta tagów,
- podgląd nagłówków HTTP,
Okienko można zmniejszyć do małego kwadracika lub zupełnie zamknąć. Istnieje także możliwość dostosowania wyświetlanych informacji w zależności od naszych potrzeb oraz określenia miejsca okienka na stronie WWW.
Całość to tak zwany UserJS. Aby zainstalować SEObar w Operze, należy w menu
Narzędzia > Preferencje > Zaawansowane > Zawartość > JavaScript wybrać katalog w którym będziemy przechowywać nasze skrypty JS dla Opera, a następnie zapisać do tego katalogu plik JS pobrany ze strony SEObara. Więcej o UserJS można dowiedzieć się na stronie Opery.
Podsumowując, uważam, że jest to bardzo dobry dodatek do Opery. Warto byłoby go rozbudować o na przykład Netsprint czy Onet, no ale i tak jest dobrze.
Skrypt SEObar można pobrać ze strony Mike’a Samokhvalova. Jest tam także dokładny opis w języku angielskim. Polecam.
13.03.2007 | trackback | Śledź komentarze w tym wątku: RSS 2.0.
Kategorie: Programy, SEO, Strony WWW
W swoim blogu także wspomniałem o tym i prostszym narzędziu pokazującym tylko PageRank. W komentarzach czytelnicy zwrócili uwagę na kwestię bezpieczeństwa: dowiaduje się o KAŻDEJ stronie jaką przeglądamy. W przypadku Google Toolbar to… Google. Przedstawione skrypty korzystają jeszcze z serwisu pośredniczącego.
W przypadku SEObar uruchamiamy dodatkowo spory skrypt, któremu dajemy pełny dostęp do manipulowania treścią strony. Jak się okazało niektórzy nie ufają także skryptom rosyjskiej produkcji.
Tak to prawda, istnieje niebezpieczeństwo. Mi się wtyczka znudziła, bo trochę zbyt długo się ładuję, więc ją usunąłem ;)